Usłyszeć kolory i zobaczyć dźwięki jak Kandinsky

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jaki kolor ma Twój ulubiony utwór muzyczny albo jak brzmi soczysta, słoneczna żółć?

Dla większości z nas to tylko poetycka metafora, ale dla Wassily’ego Kandinskiego była to codzienna rzeczywistość.
Artysta ten posiadał dar synestezji , czyli rzadkiego zjawiska neurologicznego, które sprawiała, że jego zmysły się “przeplatały”. Słysząc muzykę, dosłownie widział barwy, a patrząc na kolory, słyszał dźwięki instrumentów, dlatego traktował muzykę jako najwyższą formę sztuki abstrakcyjnej i kluczową inspirację dla swojej twórczości malarskiej. Jeśli czujesz czasem, że trzyma Cię blokada twórcza, bo „nie potrafisz idealnie odwzorować rzeczywistości”, historia sprzed ponad 100 lat może całkowicie zmienić Twoje podejście.

Impresja III (Koncert) | Wassily Kandinsky | 1911 | ‍ ‍Städtische Galerie w Lenbachhaus w Monachium

W młodości artysta przeszedł gruntowne wykształcenie muzyczne, grając na wiolonczeli oraz pianinie. To właśnie wiolonczela, ze swoim głębokim, melancholijnym i aksamitnym brzmieniem, ukształtowała jego postrzeganie ciemnych, nasyconych barw.

Jako dorosły twórca dążący do syntezy sztuk oprócz malowania, czy grania na instumentach dużo myślał o samej istocie i teorii sztuki. Swoją najważniejszą książkę teoretyczną, „O duchowości w sztuce”, pisał używając niemal wyłącznie terminologii muzycznej. Zamiast o szkicach i obrazach, pisał o np „Impresjach”, czyli bezpośrednich zapisach wrażeń z natury lub wydarzeń zewnętrznych (jak koncert) czy „Kompozycjach”, symfonicznych, przemyślanych dziełach o monumentalnym charakterze, nad którymi pracował miesiącami. Kandinsky stworzył nawet własny słownik synestetyczny, w którym przypisywał instrumentom konkretne barwy:

  • Jasny błękit brzmiał dla niego jak flet.

  • Ciemny błękit jak wiolonczela.

  • Głęboki granat przechodził w monumentalne dźwięki organów.

  • Czerwień pulsowała jak uderzenia bębnów i głośne dźwięki trąbki.

W 1911 roku Kandinsky wybrał się na koncert Arnolda Schönberga, kompozytora, który właśnie zrywał z dotychczasowymi zasadami klasycznej harmonii na rzecz atonalności. Dla wielu słuchaczy ta muzyka była chaotyczna i trudna, ale dla Kandinskiego okazała się objawieniem. Zrozumiał, że skoro kompozytor potrafi wywołać potężne emocje za pomocą abstrakcyjnych dźwięków, nie próbując naśladować odgłosów natury, to malarz może zrobić dokładnie to samo za pomocą czystych plam barwnych i linii. Nie musi malować drzewa, domu ani człowieka, by poruszyć ludzką duszę.

Pod wpływem tych emocji, tuż po powrocie do pracowni, stworzył przełomowe dzieło: „Impresja III (Koncert) ”.

Na pierwszy rzut oka obraz ten wydaje się radosnym chaosem barw, ale kiedy przyjrzymy się bliżej, zaczynamy dostrzegać strukturę tego malarskiego koncertu:

Prawie połowę płótna zalewa jaskrawa, wibrująca żółć. Kandinsky pisał w swoich esejach, że żółty to kolor pełen energii, agresywny, który odpowiada dźwiękowi piskliwej trąbki. To właśnie ta plama symbolizuje uderzenie dźwięku, fale muzyki rozlewające się po sali koncertowej. W centrum kompozycji odcinają się mocne, czarne plamy, w których bez trudu rozpoznamy sylwetkę otwartego fortepianu. Czerń reprezentuje tu głęboką ciszę, stały fundament, od którego odbijają się inne dźwięki. W prawym dolnym rogu widzimy uproszczone, niemal zlewające się ze sobą sylwetki ludzi, którzy nie mają twarzy ani detali, ponieważ artysta zakodował w nich czyste emocje i stan uniesienia słuchaczy. Malarz nie tworzy tutaj dokumentacji widowni czy sali koncertowej, ale zamiast tego stworzył wizualny zapis doświadczenia, przelewając na płótno energię, rytm i napięcie tamtego wieczoru.

Największym wrogiem kreatywności jest wewnętrzny krytyk, który szepcze: „to nie wygląda tak, jak w rzeczywistości”. Kandinsky udowadnia, że sztuka nie służy kopiowaniu świata, ale wyrażaniu tego, co masz w środku.

Chcesz poczuć tę wolność na własnej skórze?

Mamy dla Ciebie idealną okazję! Dokładnie w tym duchu organizujemy nasze najbliższe spotkanie z cyklu „malowanie przy winie”.

Zapraszamy Cię na wyjątkowe warsztaty „Kolory w rytmie jazzu. Abstrakcje inspirowane Kandinskym”, podczas których przeniesiemy ideę synestezji do praktyki. Tym razem to nie muzyka klasyczna, a żywy jazz wyznaczy rytm naszych pędzli!

Pod okiem naszych prowadzących nauczysz się, jak za pomocą eksperymentów z tuszem i akwarelą budować kompozycje pełne ruchu i energii. Tworzone przez nas prace będą bardziej jak muzyczne improwizacje niż realistyczne obrazy bez presji czy wymaganego doświadczenia i w wyjątkowo klimatycznej atmosferze.

Link do zakupu biletów tutaj.